Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~rafaltomecki

Grań, dolina, wspinaczka, podejście i zejście... Wszystko takie proste i logiczne. To nie to samo życie co w chaotycznych miastach...


Z jednej strony to miasto ma swój urok, ale zgłębiając je bardziej okazuję się, że praktycznie składa się głównie z wad i niedoskonałości :-/


Takie zdjęcia strasznie kuszą wyruszeniem na szlak Mnie trawi teraz upierdliwe choróbsko, ale jak tylko stanę na nogi...


Nie wiem gdzie to, ale góry wysokie maja ten niepodważalny urok. One nie muszą być piękne. Po prostu są...


Tatry, czy może coś dla mnie niedostępnego


Nikim. Nikt nie będzie pamiętał o istnieniu malutkiej istotki, oddychającej pewnymi zasobami powietrza, zgromadzonymi w przestrzeni zwanej atmosferą ziemską. A na pewno garstką prochu.


A może cierń w oku? Człowiek lubi niszczyć. Ma to wpisane w naturę jak oddychanie. Uwielbia napawać się nieszczęściem i bólem innej istoty żywej. Doprowadza go to do ekstazy, gdy może doświadczać cudzego cierpienia. Zaspokaja w ten sposób swoja wewnętrzna potrzebę bycia wszechmocnym.


Śmierć jest nierozerwalnie związana z życiem. Definitywnym końcem wszystkiego. Ironicznie jest muzą, inspiracją dla poetów, malarzy, muzyków, ogólnie artystów... A przecież, gdy nadejdzie, ucina definitywnie wszystko co było.


Ciekaw jestem czy nasz mistrz w klejeniu "karaluchów", zmotywowany okładka, weźmie go na warsztat :-D


Wiedziałem Jednak ruch w businessie jest


Świstówka. Wredny widok gdy się idzie z Morskiego Niby blisko, a jednak jeszcze kawał drogi...


Po prostu Tatry Już ciągnie z powrotem. Byłem w Skalniku na Bogusławskiego... Takie wizyty są strasznie "patogenne": ledwie wyszedłem, a już miałem opracowany plan następnego wyjazdu :-P


Co lubię w "5-tce"? Kamienną ławeczkę przed wejściem Mój ostatni pobyt, z przed roku, zaszył mi w pamięci właśnie tę ławeczkę i rozsiadłą na niej, z "elektrolitem", "Jaszczureczkę" Sympatyczny widok Zamieniłem z nią tylko kilka słów raptem, ale właśnie ta nietypowa sytuacja zaszyła mi w pamięci taki obrazek: "Jaszczureczka" z bro, difrutująca pejzaż w lekko niedbałej pozie Polubiłem tę ławeczkę Może niezbyt wygodna, ale widoki fenomenalne


Austriacy? A może dobry wojak Szwejk


Podobne grądy i rozlewiska były niedaleko miejsca gdzie aktualnie mieszkam. Ale wszystko co piękne i wartościowe musi szybko przeminąć. Rozpoczęto w tym miejscu jakieś dziwne prace leśne i niemal doszczętnie wytrzebiono drzewa. Szczęściem w niesczeźnięciu zdążyłem zrobić mini albumik fotograficzny o tym miejscu. Tylko co z tego jak straciłem jedno z moich ulubionych miejsc


W okolicach Czarnej Góry jest na zakręcie drogi taka mała kapliczka pod drzewem. Wygląda jak miniaturka wiejskiego kościółka. Musiało upłynąć kilka lat, zanim przymierzyłem się do jej sfotografowania. I choć z efektu jestem nie do końca zadowolony, to chyba już nie będzie mi dane tego poprawić. Gdy byłem tam ostatnio postawiono w koło betonowe zapory w wzdłuż drogi, które kompletnie zaburzyły klimat tego miejsca.


Zawsze strasznie mnie fascynowały te kutry z naszego wybrzeża. Od wielu lat nie mogę się wybrać na Hel. I niestety przegapiłem moment świetności tamtejszego portu rybackiego. Teraz zostało już po nim wspomnienie. Jak byłem dzieciakiem, marzyłem o takim kuterku na własność, Nie do łowienia ryb ale żeby pływać nim wzdłuż brzegów Bałtyku, a może i gdzieś dalej? Dziś wiem, ze było to marzenie nierealne, ale wtedy było takie rzeczywiste i niemal na wyciągniecie ręki. Gdy jest się dzieckiem wszystko jest takie proste i "możliwe". Dorosłość to boleśnie weryfikuje i burzy... niestety.


Jam ci to... Jam ci... Taki trekking mógł by dla mnie trwać bez końca. Właśnie po za wytyczonym szlakiem lub dawno zapomnianym duktem. Góry są, były i będą. I dlatego z takim zapałem w nie jeżdżę, o ile tylko środki i czas pozwala...


Tyle razy kiedyś bywałem w tym miejscu i nigdy nie było mi dane zrobić zdjęcia. Teraz gdy moje możliwości podróżowania się mocno ograniczyły mogę tylko żałować i podziwiać taki krajobraz na zdjęciach...


Nie wiem gdzie. Nie wiem kto. Ale to zdjęcie jest ponadczasowe. Opublikowane 70lat temu i za 70 lat, będzie posiadało taka samą ekspresję. Jest 1000% bardziej wartościowe niż niejedna goła du... pupa w całym serwisie. Dlaczego? Na kawałek gołego cycka rzuci się jakieś "cirka abaut" 70-80% użytkowników, a i nie tylko. Taki urok "aktu". To, zauważy może kilka procent. Bo będzie widziało w tym głębszą opowieść uchwyconej chwili. Cycek jaki jest, każdy wie i zna od dziecka. Nie trzeba się nad nim "zmużdzać". Tu jest historia, którą można interpretować, a to wymaga zaangażowania w istotę obrazu, bohaterów i trzeba to zinterpretować. Ja wole To zdjęcie, i chciał bym być jego autorem. A cycek? Cycek obroni się sam, bo zawsze wzbudzi emocje, bez interpretacji i analiz.


Czemu jeszcze nie opisałem tego zdjęcia?! Przecież to jest jeden z moich najulubieńszych szlaków w Karko. To co, że lekka ciapa?! Ale nawet po takich małych strugach fajnie się tam drepcze. Mam nadzieję, że jeszcze w tym sezonie uda mi się wybrać tam z większą ilością szpeju i zabawić na dłużej Gustujesz?


Prze jakąś chwilą widziałem fenomenalny zachód słońca. Akurat przetaczała się nawałnica śnieżno-gradowa, a tuż nad horyzontem był prześwit w którym właśnie zachodziło. Idealnie pomarańczowa poświata przebijająca się przez mgłę i grad. Wszystko to otaczała specyficzna aura w której dominował idealnie świetlisty okrąg . Specjalnie zatrzymałem samochód na poboczy, żeby delektować się tą chwila i spektaklem kończącego się dnia. Zawsze coś się kończy...


Widok niezwyczajny w tak zwyczajnym miejscu Zaskakujące jest to, ile można odkryć w miejscach, które na pozór wydawały by się zwyczajne i zupełnie nieciekawe. Z drugiej strony, rozbudza to chęć do "podróżowania za horyzont". A to nie zawsze jest możliwe... Niestety... :-/


Brrrr.... W pierwszej chwili zrobiło mi się strasznie nieswojo: czyżby to jakaś brama od zapomnianego konzentrationslager. I ta droga... I wieżyczka z zegarem... A to tylko zwykły dworzec kolejowy.

A może właśnie "niezwykły", jeżeli rozbudza takie skojarzenia?


Dlaczego nierozerwalnie "fetysz" musi kojarzyć się z miejscami intymnymi lub stopami?! Czemu nie może to być brzuch, pępek, kształtne biodra czy ramiona? Czy im coś brakuje do takiego miana w przeciwieństwie do rzeczonych stóp? Taki brzuch z pępkiem, czyż nie jest o wiele ponętniejszym elementem ciała ludzkiego? Milszym w obyciu, dającym o niebo większe możliwości do wylewania na niego swoich uczuć...



1 2 3 4 5 6 ... 20 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt